| Cena brutto | 4.00 zł |
| Dostępność | Tylko 1 szt. |
Można by powiedzieć, że to kolejna z bajeczek, jakie Broniewska i jej podobne i podobni naprodukowali o wojnie, poczciwych żołnierzach „ludowego” WP i jeszcze poczciwszych żołnierzach Czerwonej Armii. Jednak zza dobrodusznego oblicza bajarki pojawia się (jak zawsze w tym rodzaju piśmiennictwa) ponura gęba propagandystki. Podziemie niepodległościowe, antykomunistyczne to już nie tylko obrzydliwe bandziory mordujące w ciemnościach ale werbujące w swoje szeregi hitlerowców. Autorka nie musi pisać, co ich w końcu spotka, tylko od czasu do czasu, pada adres: ul. Rakowiecka. Bo przed wojną więzili tam komunistów. Komuniści z Rakowieckiej wychodzili cało i zdrowo, czego nie można powiedzieć o ich przeciwnikach. O tym Broniewska oczywiście nie wspomina.
Żeby jednak nie kończyć tak zasadniczo: znakiem firmowym pisarstwa Janiny Broniewskiej jest wysilanie się na rubaszny, „swojacki” język, ton gawędy snutej przez kogoś z ludu, proletariusza. Nawet po latach czuje się sztuczność tej narracji ułożonej przez paniusię dobrze kształconą i chowaną. To jej szczebiotanie byłoby znośne, gdyby pisała tylko o sierotkach i żołnierzykach, jest straszne, gdy unosi się nad nim cień bezpieki i tysiące bezimiennych grobów ofiar komunizmu.
„Krystek z Warszawy” to zatruty cukierek.
Michał K-ski z Lubimy Czytać
| Numer katalogowy | 20000095432 |
| Miejsce wydania | Warszawa |
| Rok wydania | 1955 |
| Waga | 0,175 |
| Format | 20 |
| Ilość stron | 131 |
| Oprawa | tekturowa twarda |
| Stan produktu | marny, dość silne zabrudzenia, mocno pożółkłe kartki |
| Stawka VAT | 23 |
Copyrights 2018. Barbara H.U.P.
Realizacja: Easysite.pl